Usiadłem nad rzeka i cicho zapłakałem ... Obiecywłaś ze mnie nigdy nie opuścisz , dlaczego nie dotrzymałaś obietnicy?!Rzuciłem kamień do wody i patrzyłem na tworzące się na niej zakola póki obrazu nie zamazały mi łzy. Tak bardzo mi ciebie brakowało , czułem jak duszę się powietrzem . Pamiętam doskonale to miejsce . To tutaj się poznaliśmy . Pamiętam moment w którym moje serce zabiło mocniej , bo ujrzałem Ciebie . Pamiętam wszystko dokładnie ; pamiętam każdy Twój ruch . Lśniąca , niebieska tafla wody przypominała mi twoje błyszczące , błękitne oczy . Trawa kiwśjaca się przy każdym podmuchu powietrza wydawała mi się być Twoimi prostymi , rozwianymi na wietrze czekoladowymi włosami . Właściwie wszystko na co tylko spojrzałem przypominało mi ciebie. Siedziałem tak bezradny jak 2-latek który zgubił swoją zabawkę . Nic innego mi nie zostało ... Przecież nie przywrócę ci życia . Jednak kiedy tylko pomyśle ze gdybym byłl w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze znów przygniata mnie to uczucie . Wyrzuty sumienia . Kiedy wspominam jak 1- wszy raz do Ciebie podszedłem i Cie zobaczyłem nie wiem czy mam się uśmiechać czy raczej płakać . Pamiętam , ze siedziałaś z gitara nad ta właśnie rzeka nad która ja teraz siedzę i śpiewałaś własne piosenki przygrywając sobie na gitarze . Był wtedy ciepły , letni wieczór a świerszcze dopełniałyy swoją muzyką Twoja . Patrzyłem wtedy zauroczony . Dość długo bałem się podejść , wiec z ukrycia obserwowałem Twój występ . Jednak w końcu zebrałem się nad odwagę i do Ciebie podszedłem . Pamiętam co Ci wtedy powiedziałem. Powiedziałem , że wyglądasz jak moja przyszła żona.. Na to wspomnienie kilka łez leniwie stoczyło się po moich policzkach. Jednak najgorsze jest to , ze ostatni raz widzieliśmy się w tym samym miejscu . Nad tą samą rzeką . Wspomnienia wyżerłly mnie od środka. Czułem jak dziura w moim sercu stale się powiększa kiedy o tobie myślę . Nasze wspólne wspomnienia przelatywały mi stale przed oczami . Dotknąłem po raz ostatni marmurowej płyty Twojego nagrobka obok którego siedziałem już kilka godzin . Łzy mozolnie toczyły się po moich policzkach potem wargach aż w końcu skapywały na ziemię a ja na ciemnej płycie położyłem krwista róże , symbol nadziei , ze może kiedyś jeszcze się spotkamy . Było to jedyne marzenie jakie mi pozostało reszty nie dało się już spełnić , nie bez Ciebie. Spojrzałem ostatni raz na rzekę , bujną trawę i las który rozciągał się za mną po czym odszedlem w zachodzie słońca próbując zostawić część moich wspomnień za sobą ... Próbując zapomnieć Ciebie
W sumie to tak nie do końca wiedziałam z kim on jest pisząc go , ale czytając go zdecydowałam , że będzie on chyba z Louisem :P
Przepraszam za wszystkie błędy ... były wynikiem tego , że pisałam ten imagine na telefonie :)
O Jezuniu ;_; ♥
OdpowiedzUsuń